Redakcja: Kto wpadł na pomysł żeby założyć zespół Disco Polo?

 

DANDI DANCE: To Daniel jest założycielem zespołu i to on zapoczątkował nurt muzyczny w którym się poruszamy. Nasz duet tak naprawdę liczy już blisko 20 lat, tylko w ostatnich dwóch latach przeszedł gruntowane zmiany ;).

 

Z powodów rodzinnych wycofałam się na 2 lata, a Daniel postanowił spróbować swoich sił i w październiku 2014 nagrał trzy piosenki (Wszystko przez nogi, Bujaj się kochana, Jak letni wiatr).  W styczniu 2015 r, zapytał mnie czy nie chciałabym wrócić i spróbować, bo śpiewanie w duecie jest o wiele ciekawsze. Umówiliśmy się, że nagramy tylko jedną piosenkę i zobaczymy jak zostanie ona przyjęta, tak też zrobiliśmy w lutym 2015 r.  zadebiutowaliśmy piosenką pt „Anioły” – wcale nie discopolowym kawałkiem ha ha ha zadziwiające, ale przyjęło się, padły pierwsze propozycje współpracy i  oferty koncertów, wiec jesteśmy. 

 

Redakcja: Kto z Was jest bardziej kreatywny, jeśli chodzi o Waszą muzykę?

DANDI DANCE: Oboje jesteśmy kreatywni, a ponadto kierujemy się intuicją muzyczną. Tworząc piosenkę, pozwalamy sobie na własna interpretację słów, odczuć i melodii. Każdy z Nas śpiewa tak jak to czuje, a wokal drugiego jest odpowiedzią. Jest to dla Nas bardzo naturalne  po prostu od „tak”, tak jak Nasz duet. Nasze piosenki są trudniejsze do wykonania, ale za to ciekawsze. Nie zawsze zgadzamy się co do interpretacji piosenki (ha ha ha) i wtedy w Naszym tajemniczym garażu, sypią się nie tylko iskry.

Daniel: W tych dniach nikt z Naszych najbliższych się tam nie pojawia 🙂

Redakcja: Istniejecie od 2015r. Na Waszym koncie macie już ponad 19 piosenek i 10 klipów. Jak to się robi?

DANDI DANCE: Ha ha ha ciężko pracuje 🙂 nie żartuję. Po prostu Dandi Dance jest zbiorem Naszych pomysłów na muzykę disco polo, którą łączymy z innymi nurtami, ze szczególnym naciskiem aby każdy kolejny projekt (piosenka czy klip)  był inny od poprzedniego. W Naszych głowach siedzi bardzo dużo nutek i projektów, muzyki nagranej na dyktafonach, tekstów pochowanych w szafach, chyba nie z liczymy. Tak naprawdę to już powstrzymujemy się od nagrywania i publikowania kolejnych piosenek, aby nie przykrywać tego co już do tej pory zrobiliśmy. Dandi Dance jest po prostu częścią Naszego życia, nie chodzi tu o wielkie sceny czy sławę.

 

Redakcja: W latach 90-tych kiedy powstawała tzw. muzyka chodnikowa, ludzie bardzo różnie ją odbierali. Od tamtej pory minęły muzyczne lata świetlne. Jak Waszym zdaniem ludzie teraz do tego podchodzą? Jaki mają do tego stosunek?

DANDI DANCE: Myślę, że na przełomie dekady dzięki zespołowi Weekend, muzyka disco polo po wielu latach ciszy wróciła do łask i podbiła serca Polaków o czym świadczy popularność piosenek i wykonawców tej branży. Jest ona wszechobecna i przyznawanie się do jej słuchania nie jest niczym strasznym.  Uważam, że  disco polo  na dobre zagościło już w polskich domach. I sam koncertując niejednokrotnie słyszałem że nie lubię, nie słucham, ale naprawdę fajnie śpiewacie, zdobyliście kolejnego fana.

 

Redakcja: Co robiliście zanim powstał Dandi Dance?

DANDI DANCE: Muzycznie zanim powstał zespół Dandi Dance, byliśmy zespołem weselnym przez 18 lat ;). Nasze pierwsze wesele zagraliśmy jeszcze w podstawówce 😉 Te czasy wspominamy bardzo dobrze, wiele się nauczyliśmy i to owocuje teraz na scenie.

A prywatnie zrobiliśmy to co każdy Polak: założyliśmy rodzinę, wychowujemy dzieci i pracujemy.

 

Redakcja: Normą jest, że w tym gatunku muzycznym zespoły często podpierają się kupnem gotowych aranży. A jak to jest z Wami?

DANDI DANCE: U Nas to trochę skomplikowanie. Na początku Naszej drogi w zespole  spotkaliśmy człowieka, który powiedział Nam tak: „Najlepsze piosenki wychodzą wtedy kiedy: jedna osoba pisze tekst, inna muzykę, inna aranż, a inna ją wykonuje” a dlaczego ???  Z jednego powodu, każda z tych osoba inaczej ją interpretuje i  włoży w tą piosenkę to co ma najlepszego. I tak przy produkcji współpracujemy z kilkoma osobami i różnie się układa, zawsze staramy się oprócz jej wykonywania włożyć naszą jedna cegiełkę muzykę lub tekst. Aranżacje zlecamy do indywidualnego wykonania ludziom, którzy świetnie się na tym znają.  Nigdy nie kupiliśmy gotowego aranżu takiego ze sklepu xxx, dostępnego i powielanego przez innych. Tak jak powiedzieliśmy – każdy projekt ma być inny.

 

Redakcja: Na kim się wzorujecie? Kto jest dla Was muzycznym guru?

DANDI DANCE: Nie wzorujemy się na nikim, po prostu robimy to co czujemy.  Nikogo nie podglądamy, nie naśladujemy, każda piosenka to indywidualny pomysł, tekstem i muzyką po prostu się  bawimy. Nasze muzyczne guru to z pewnością począwszy od Michaela Jacksona, po zespół Dżem, czy Pawła Bączkowskiego.

Redakcja: Co robicie w wolnym czasie?

DANDI DANCE: Jeśli ma się pasję, pracę, rodzinę i dzieci…to wolnego czasu nie ma    ha ha ha To właśnie w wolnym czasie robimy piosenki i próby, aby utrzymać wokalną formę;)
Dominika:
Ja  dodatkowo zumbuję i biegam, aby utrzymać kondycję.. 🙂 A kiedy tak naprawdę mamy wolne, to nadrabiamy kontakty towarzyskie i po prostu śpimy.

Redakcja: Na święta razem, na uroczystościach rodzinnych razem. Na scenie razem. Nie znudziło się Wam to?

DANDI DANCE: Nie znudziło …. Jesteśmy od zawsze razem, w domu i na scenie to naturalne. Znamy się jak łyse konie i muzycznie, mógłbym powiedzieć, że Dominika to moja bratnia dusza.  Wiadomo, czasami musimy od siebie odpocząć, ale to trwa zazwyczaj bardzo, bardzo krótko.

Redakcja: Kiedy podbijecie zachodnie rynki muzyczne?

DANDI DANCE: Ha ha ha dobre pytanie i tak naprawdę nie wiem co odpowiedzieć, bo nigdy o tym nie rozmawialiśmy przysięgam „never” 🙂 ha ha.

Może powiem tak na zakończenie „Jak Bóg da” 🙂

 

Redakcja: Powodzenia i do zobaczenia na koncertach 🙂