Redakcja:  Na swoim fanpage zamieściliście taki oto wpis – „Witamy w świecie kreatywnej muzyki tanecznej zespołu M POWER“. Możecie to rozwinąć?

M-POWER:  Chcemy tworzyć muzykę, która będzie choć trochę odróżniać się od innych prosperujących na rynku. Dzięki temu mamy nadzieje, że zdobędziemy swoich odbiorców.

 
Redakcja:  Kiedy wpadliście na pomysł założenia zespołu?

M-POWER:  Na pomysł założenia formacji wpadł Marcin Lichocki (Dj Koksu) tamtego roku w listopadzie.

 
Redakcja:  Wasz opis to typowe cele, marzenia i pragnienia. Każdy zespół, który rozpoczyna swoją muzyczną drogę marzy o tym samym tzn. wydanie płyt, dużo koncertów itp. Nie wydaje Wam się to banalne?

M-POWER:  Nie sądzimy by to było banalne, ponieważ my jako muzycy chcemy obdarować odbiorców naszą twórczość. Bez płyt, nagrań czy koncertów nie da się przekazać tego, co jest naszym celem. Dla każdego muzyka czy zespołu najważniejsza jest publiczność.

 
Redakcja:  Czym wyróżnia się Wasza muzyka?

M-POWER:  Staramy się aby nasza muzyka wyróżniała się przede wszystkim brzmieniami oraz stylem, by nie powielać już czyjeś twórczości (oczywiście mowa tu o połączenie brzmień).

Redakcja:  Zespół muzyczny, to swego rodzaju loteria. Albo się uda i odniesie się spektakularny sukces albo poniesie się klęskę. Jeśli to pierwsze, to życie stanie się o wiele prostsze i łatwiejsze. A jeśli poniesiecie klęskę, to co wtedy? Oczywiście nie życzę Wam tego, ale zakładając firmę czy zespół trzeba brać i taką sytuację. Macie wtedy pomysł na siebie?

M-POWER:  Oczywiście, że to loteria. Nie zawsze zdolności przekładają się na sukces. Czasami wszystko zależy od szczęścia. Pomimo wszystko będziemy dalej tworzyć i starać się  być na rynku. Żyjemy tu i teraz.

 
Redakcja:  W dziale zainteresowania na Fanpage jeden z Was napisał o sobie, że lubi m.in. sporty ekstremalne. Czy wejście w świat muzyki dance w Polsce, to już samo w sobie nie jest takim sportem ekstremalnym?

M-POWER:  Można i tak to określić. Jest bardzo dużo pracy oraz potrzeba cierpliwości, lecz Marcin (manager oraz wokalista formacji) nie boi się ryzyka oraz dobrej jazdy bez trzymanki, wiec dla niego przypływ adrenaliny to sama przyjemność.

 
Redakcja:  Z kim chcielibyście wystąpić na jednej scenie?

M-POWER:  Jest wiele zespołów, z którymi byśmy chcieli występować, ponieważ każdy z nas ma „jakiś swoich idoli”, lecz na dzień dzisiejszy staramy się uczyć od tych najlepszych…

Redakcja:  Wasze muzyczne guru to…..?

M-POWER:  Każdy z nas ma „jakiś swoich idoli” od dziecka, lecz na dzień dzisiejszy staramy się odkryć siebie.

 
Redakcja:  Jak długa była Wasza droga „od pomysłu na zespół do wydania pierwszego utworu“?

M-POWER:  Pracowita była ta droga, musieliśmy dobrze poznać swoje preferencje muzyczne. Daliśmy radę i już 10-go stycznia odbyła się nasza premiera pierwszego singla.

Redakcja:  Jest początek 2017 r. Czy wasz terminarz na ten rok jest już zapełniony?

M-POWER:  Oczywiście, mamy zaproszenia na koncerty w całej Polsce, wiec mamy nadzieję, ze gdzie tylko będziemy mogli to z miła chęcią zawitamy.

 
Redakcja:  Życzę Wam dużo rozdanych autografów, wiele bisów i wiele muzycznych sukcesów